Kim Jestem…?

Kim Jestem…?

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się kim jesteś? Jaka jest twoja prawdziwa natura? Jaki jest sens twojego istnienia?

Pytania te nachodzą nas najczęściej w obliczu trudnych życiowych zmian lub kryzysów. Czasami trudne życiowe doświadczenia zatrzymują nas i zmuszają do refleksji. Jednak czy na te pytania nie powinniśmy znać odpowiedzi pomimo trudnych wydarzeń? Czy wiedza o ludzkiej naturze, sensie istnienia czy funkcjonowania człowieka w świecie nie powinna być przedmiotem nauczania każdej szkoły podstawowej?

Człowiek to umysł, ciało i dusza. W szkole podstawowej uczymy się budowy ciała człowieka, na religii jak żyć według przykazań bożych, na psychologii jak działa ludzki umysł. Jednak nie każdy przecież studiuje psychologię. O duszy słyszymy tylko na lekcjach religii, jest to jednak wiedza edytowana i niekompletna.

Czy istnieje wspólny mianownik łączący te trzy elementy, dający nam pełny obraz naszej ludzkiej natury, wspólny mianownik łączący wszystkich ludzi bez względu na rasę, kulturę czy religię?

Przez pierwsze dwadzieścia lat swojego życia zadawałam sobie te powyższe pytania, przez kolejne dwadzieścia starałam się znaleźć na nie odpowiedź. Nie znam wszystkich odpowiedzi jednak te które odkryłam zmieniły moje życie.

Szukałam ich w psychologii, filozofii, religii, rozwoju duchowym, zdrowiu, naturze a także ezoteryce. Dopiero połączenie wszystkich tych nauk, połączenie nauki, duchowości oraz mądrości naszych praprzodków pozwoliły mi ujrzeć człowieka jako całość.

Musimy jednak pamiętać że każda nauka ma swoje teorie i hipotezy i to od nas zależy w co chcemy wierzyć, na jaką prawdę jesteśmy gotowi w danym momencie życia. Dla mnie wyznacznikiem i potwierdzeniem moich wierzeń było odzwierciedlenie ich w życiu codziennym, w życiu moim, moich bliskich, oraz ludzi z którymi pracowałam. Sama wiedza nie wystarcza, staje się bezużyteczna jeśli nie zastaje zastosowana w praktyce.

Przez cztery lata studiowałam psychoterapię egzystencjalną która w większości jest oparta na filozofii. Prze cztery lata staraliśmy się znaleźć odpowiedź na jedno pytanie. Co oznacza bycie człowiekiem? Te cztery lata mogę podsumować jednym dogłębnym cytatem Jesteśmy w ciągłym procesie stawania się człowiekiem?”( JP Sartre). Wydawałoby się proste, przecież doskonale o tym wiemy, ale czy napewno? Co naprawdę oznacza stawanie się człowiekiem w życiu codziennym?

Jesteśmy częścią natury i tak jak natura codziennie wzrastamy. Naszą naturą jest więc wzrost, tak jak roślina która staje się drzewem a gąsienica motylem, tak człowiek staje się sobą. Jedyną pewną jest zmiana, ciągłe działanie, codzienne stawanie się lepszą wersją siebie.

Dlaczego jest to takie ważne zrozumiałam dopiero kiedy zaczęłam pracować jako psychoterapeutka. Codziennie słyszałam że nie ma wyjścia, że ja już taki jestem, że mnie się nie da zmienić, że utknąłem na zawsze, że jestem zerem, jestem głupi, jestem narkomanem, jestem nic nie warty. Obwiniając często przeszłość lub samych siebie ci ludzie nie widzieli pułapki ego, pozycji ofiary jaką przybierali idąc przez życie. Czasem jedno zdanie może zasiać w nas ziarenko nadziei, a jeśli pozwolimy mu wykiełkować może ono przynieść nam wyzwolenie. Wolność która pomaga nam wzrastać i kreować siebie na nowo każdego dnia.

Za każdym razem kiedy wypowiadasz słowo JESTEM kreujesz siebie i swoją przyszłość. Jest to magiczne słowo zaklęcie. Zaklęcie które jest kluczem otwierającym drzwi do nowej rzeczywistości. Dlaczego? W Biblii Bóg tylko raz użył swojego imienia kiedy ukazał się Mojżeszowi w płonącym krzewie wypowiadając swe imię: Jestem, który jestem. Większość z nas pewnie nawet nie pamięta i nie zastanawia się nad tym jednym magicznym zdaniem w którym Bóg ukazał nam swoją, a przez to i naszą naturę. Stworzył nas przecież na swoje podobieństwo. Jestem to czasownik, to ciągłość stawania się, jednak najważniejszy jest tu przecinek. Tak przecinek! To po tym właśnie magicznym przecinku następuje Wybór, wybór siebie, wolna wola której tak często zaprzeczamy. Jestem to nasza natura, to czasownik, bycie tu i teraz, manifestowanie siebie w każdej sekundzie twojego jestestwa. To ty wybierasz każdego dnia wstając rano co chcesz postawić po przecinku. Bóg jest wszystkim i dał ci tą wolność, dar który ukrył w człowieku, w jego własnym jestestwie. To ciągły proces doświadczania życia, jego ciemnych i jasnych stron, to ciągły proces odkrywania siebie na nowo.

Każda religia przedstawia Boga oraz człowieka w inny przynależący do danej kultury sposób. Każdy jednak widzi tego samego Boga, jednak z innej perspektywy. Dopiero wyjście poza paradygmat religii, nauki, psychologii czy filozofii i spojrzenia na naturę człowieka jako na energię która ulega ciągłej przemianie, energię której naturą jest bycie, powstawanie, tworzenie, doświadczanie, kreacja, zrozumie naturę człowieka. Poza podziałami naukowymi, kulturowymi czy religijnymi istnieje jedno pole energii łączące wszystko – pole Miłości.

Leave a Reply